20161121

Dziennik pokładowy 3002.11.19 - Narodziny Andromedy

Wyprawa do ruin obcych zakończyła się szybciej można było się spodziewać. Jak tylko opuściłem zamieszkałe rejony zostałem wielokrotnie zaatakowany przez piratów. Podejrzewam, że złoczyńcy urządzili sobie dochodowe polowania na wszystkich komandorów chętnych obejrzeć tajemnicze ruiny.
Sam sobie w sumie jestem winien, Broken Rose wyposażyłem pod dalekie podróże między gwiezdne a jej obronność zaniedbałem. Co prawda odparłem wszystkie ataki ale Złamana Róża była na tyle złamana, że ledwo trzymała się kupy.Te kilkanaście skoków do najbliższej zamieszkałej przestrzeni dobiły ją... eksplodowała ok 10 km przed stacją. Może Broken Rose to nie najszczęśliwsza nazwa dla statku?
Na szczęście zdążyłem się w porę ewakuować. ponad 10.000.000 kredytów ubezpieczenia i nowa Anakonda czeka na mnie w dokach. Jak tylko wypuszczą mnie z placówki medycznej pójdę ją odebrać. Dam jej imię Andromeda, jak galaktyka i jak bogini!

20161118

Dziennik pokładowy 3302.11.18 - Coś się kończy a coś zaczyna



Dziś planuje mały urlop, udaje się zwiedzić niedawno odkryte ruiny obcych.
Lokacja: Synuefe xr-h d11-102
Planeta: 1 B
Współrzędne: -31.7877 / -128.9711

20160905

Dziennik pokładowy 3302.08.31 - doki Maskelyne Vision

Siedzę w pokoju Hotelu Zacisze i staram się poukładać jakoś w mojej głowie to co wydarzyło się dziś rano w dokach.
Ale od początku.

Lądowanie odbyło się o godzinie 3:47. Wszystko ustaliłem z przedstawicielem The Winged Hussars  - bez skanowania, bez zbędnych pytań podczas wyładunku i wybudzaniu pasażerów z krio-kontenerów.
Jak skwitował to Sean Binder - "Da się załatwić komandorze, ale wie pan - przysługa za przysługę takie w Skrzydlatej Husarii mamy zasady".
Nie brałem osobiście udziału przy wybudzaniu, musiałem załatwić kilka pilnych spraw, gdy wróciłem pasażerowie już czekali. Kobieta i jej dwóch braci, a może synów. Potwornie wychudzeni, niemal szkielety. Ich ubrania, mimo ze rozmiar chyba XS, wyglądały na wciąż za duże. Po raz pierwszy ścisnęło mnie za gardło - co niewolnictwo zrobiło z tymi ludźmi!
Już nigdy nie dołożę swojej ręki do handlu ludźmi! Zawsze były to dla mnie tylko kontenery z towarem - dziś ujrzałem zamknięte w nich ludzkie nieszczęście!